Szukaj na tym blogu

wtorek, 30 sierpnia 2011

Wybór.

Każdy z nas stawał kiedyś przed jakimś wyborem. Najprostsza sprawa codzienna: wybrac Perłe czy Lecha czy może kurwa Warke, Tyskie itd. itd. Ale znam ludzi którzy stawali przed o wiele trudniejszymi wyborami. Często kierowało nimi serce a często rozum. Nie będę się tutaj wywodził czy powybierali dobrze ale na pewno mógłbym z nimi o tym porozmawiac. A od kilku dni ja musze stanąc przed wyborem czy wydawac fizyka. A co jeśli sie nie sprzeda? Trzeba wydac kupe kasy a jak sie nie zwróci? Ale z drugiej strony będzie pamiątka. Będzie co pokazac dzieciom... Musze się poważnie zastanowic...

czwartek, 18 sierpnia 2011

Postanowienia.

Postanowienia. Każdy jakieś ma. Prawda? Ja na przykład miałem nie palic papierosów po Hiszpanii. I jak wiadomo gówno z tego wyszło. Oczywiście pale od kolonii więc z rzuceniem tego gówna nie będzie większych problemów, ale im później tym gorzej. Od roku szkolnego... Brak tytoniu... Może mi się uda... Miejmy taką nadzieje. Ale dzisiaj chyba przedawkowałem nikotyne. Bo alkoholu nie. Jedno piwo.. Co to jest? Dla niektórych dużo, dla mnie to już prawie codziennośc. Oczywiście nie jestem z tego dumny. Teraz jestem totalnie zmulony i boli mnie brzuch.. No właśnie. Co chwile coś mnie boli. Jak nie kolano, to kostka. Jak nie kostka to brzuch.. Ech... Dośc tych smutów.

Na dworze ładna pogoda, ale u mnie w domu leje jak z cebra. A to wszystko za sprawką Warszafskiego Deszczu. Leci piosenka Czarny i Biały. Rozkmina totalna. W ogóle ostatnio jakoś nie mam humoru i tylko siedze i słucham rapu.

Dobra. Czas sie pożegnac. Do następnego

środa, 17 sierpnia 2011

Skąd to się wzięło.

Ta.. jest 17 sierpień. Wakacje. Słońca brak. W tle leci Sokół i jego koleżanka Marysia. Płyta dopiero co ściągnięta i z tego miejsca przepraszam Wojtka Sokoła i Marysie Staroste, że nie zakupiłem tego materiału.
Dopiero zacząłem ją przesłuchiwac. Wstałem rano, zjadłem śniadanie i usiadłem przed komputerem. Boli mnie kostka. Czy ten świat ma jeszcze jakiś sens? Wszystko codziennie jest takie same. Może wreszcie czas coś zmienic? Ale co? Mam rap którego nie oddam. Znalazłem coś w czym się odnajduję. Znaleźc dziewczyne? 'Niektórzy mają luz, panne, kwadrat
Ja nie pasuje do tego obrazka' Bonson
Tak więc z dziewczyną może byc problem. Bo która chciałaby chłopaka z takimi ambicjami i takim ryjem. A ambicje mam takie: Skończyc studia, znaleźc dobrą prace i wreszcie wydac solo LP.
Czytacie to i plujecie na ekran z myślą: 'Świat tego kolesia kręci się tylko wokół rapu'. A wokół czego ma się kręcic? Wokół alkoholu, fajek i narkotyków? Rap jest moją odskocznią od codziennego świata. Ale skąd on się wziął? Skąd to się wzięło?