Szukaj na tym blogu

czwartek, 18 sierpnia 2011

Postanowienia.

Postanowienia. Każdy jakieś ma. Prawda? Ja na przykład miałem nie palic papierosów po Hiszpanii. I jak wiadomo gówno z tego wyszło. Oczywiście pale od kolonii więc z rzuceniem tego gówna nie będzie większych problemów, ale im później tym gorzej. Od roku szkolnego... Brak tytoniu... Może mi się uda... Miejmy taką nadzieje. Ale dzisiaj chyba przedawkowałem nikotyne. Bo alkoholu nie. Jedno piwo.. Co to jest? Dla niektórych dużo, dla mnie to już prawie codziennośc. Oczywiście nie jestem z tego dumny. Teraz jestem totalnie zmulony i boli mnie brzuch.. No właśnie. Co chwile coś mnie boli. Jak nie kolano, to kostka. Jak nie kostka to brzuch.. Ech... Dośc tych smutów.

Na dworze ładna pogoda, ale u mnie w domu leje jak z cebra. A to wszystko za sprawką Warszafskiego Deszczu. Leci piosenka Czarny i Biały. Rozkmina totalna. W ogóle ostatnio jakoś nie mam humoru i tylko siedze i słucham rapu.

Dobra. Czas sie pożegnac. Do następnego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz